Bielizna

Nie takie druty straszne jak się wydaje…

W biustonoszu najważniejsze są druty. Tak już jest i tyle. Owszem dobrze wyprofilowana miska, idealnie dopasowana to skarb i potrafi cuda zdziałać. Owszem cała konstrukcja bez fajnej otulającej ciało ramy się nie będzie dobrze trzymać. Ale druty (czy też fiszbiny) źle dobrane lub ich brak – to już katastrofa!

Ucząc się konstrukcji biustonosza dowiedziałam się właśnie tego: zaczynamy od drutów! Na nich budujemy wszystko. Drut musibyć tak dobrany aby okalać idealnie pierś, zbyt mały będzie nam się wbijał w tkankę piersi, co jest bardzo bolesne i nieprzyjemne a przede wszystkim szkodliwe dla naszego zdrowia. Zbyt duży niestety będzie nas uwierał w pachę….. Trzeba przymierzać aż trafi się w rozmiar idealny.

Tych rozmiarów nie jest aż tak dużo. Generalnie na polskim rynku można znaleźć fiszbiny o klasycznym ksztalcie w rozmiarach od 26 do 54. Kolejne rozmiary różnią się między sobą zarówno długością jak i szerokością. Stopniowanie jest różne: można spotkać różnice 0,5cm czasami 1 cm jak i 1,5 cm.

Dla większości osób ten numer fiszbiny jest nic nie znaczącą informacją, bo nijak nie koresponduje z rozmiarem biustonosza…. No to podrzucam tabelkę, która Wam wskaże do jakiego rozmiaru biustonosza dedykowane są (zazwyczaj) poszczególne rozmiary fiszbin w gotowych krojach:

Słowo „zazwyczaj” jest tutaj jednak słowem kluczowym…. Gdyby tak łatwo było podzielić kobiece biusty i przyporządkować je do literek i cyferek, kupno biustonosza byłoby banalnie łatwe. A wiele z nas wie, że tak nie jest. Dlaczego więc??? Wyobraźcie sobie dwie kobiety: jedna to Rozalia ma szerokie plecy, piersi szeroko rozstawione, zaczynające się po pachami, płaskie i szerokie. Druga to Hiacynta: ma szczupłe i wąskie wręcz kościste plecy, a jej piersi są jak małe jabłka: okrągłe skupione z przodu klatki piersiowej. Obie maja dokładnie takie same wymiary pod biustem oraz w biuście, no tak się złożyło, powiedzmy że to będzie 75D z fiszbiną nr 38. Obie więc wybiorą ten sam rozmiar biustonosza, z taką samą fiszbiną…. Pewnie obie będą niezadowolone 😀

Wybierając fiszbinę dla Rozalii dobiorę jej rozmiar (a może nawet dwa) większy niż ten wynikający z obwodów. Przymierzymy 40 i 42 i sprawdzimy która z nich lepiej okala jej biust. Ale nie będziemy dobierać większej miski, być może nawet trzeba będzie ją zmniejszyć, bo dzięki szerszej fiszbinie piersi będa miały dużo miejsca i nie będą boleśnie ściśnięte w zbyt małej kołysce. Hiacyncie natomiast zaproponuję na początek fiszbinę 38, ale zmodyfikuję głębokość miski, aby piersi mogły się wygodnie ułożyć. Przymierzymy także fiszbinę mniejszą aby porównać, w której jest jej wygodniej. Musimy jednak pamiętać, że zmieniając rozmiar fiszbiny modyfikujemy wykrój biustonosza, bo cały jest oparty o konkretną fiszbinę – nie można ich po prostu przełożyć i gotowe 😀

Niestety kupując gotowy biustonosz nie mamy takiej możliwości: większa fiszbina oznacza też większy rozmiar miski, i odwrotnie: mniejsza miska to także mniejsza fiszbina. NIe zawsze udaje się nam nasze piersi ułożyć wygodnie w gotowcu 😀

Na koniec jeszcze jedna ważna informacja odnośnie fiszbin: mają one różne kształty. Na powyższym zdjęciu mamy druty w jednym rozmiarze ale o róznych kształtach: jest półokrągły, klasyczny, push-up, oraz ciekawostka : fiszbina do biustonoszy typu bralet. NIestety nie wszystkie kształty są dostępne w detalu w Polsce….

0 komentarzy dotyczących “Nie takie druty straszne jak się wydaje…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: