Bielizna

Biustonosz uszyć – radość wielka!

Uszyłam! Od początku do końca, mój własny, własnoręczny, wymarzony i idealny. Matko droga, jaka to frajda! Uszyłam do tej pory na prawdę wiele rzeczy, dla siebie dla dzieci, dla klientów…. ale dopiero ten biustonosz przyniósł mi szczęście!

To mój drugi biustonosz w życiu. Pierwszy uszyłam na kursie stacjonarnym w pracowni prowadzonym przez instruktorkę z Warszawy. Tamten był niestety na prawdę kiepsko i nieestetycznie wykończony, nie leżał zupełnie, nic w nim do siebie nie pasowało i nie nadawał się do chodzenia. No cóż pomyślałam, wszak to pierwszy, może być niedoskonały. Ale zapał do szycia bielizny minął mi jak ręką odjął i to na prawie półtora roku…..

Kilka miesięcy temu w internetowym świecie pojawił się za to kurs Klaudii Prusińskiej. Klaudię obserwuję od dawna i pomyślałam sobie, czemu nie. Wykupię. I wykupiłam …. i zapomniałam. Przypomniało mi się niedawno. Zaczęłam oglądać bez entuzjazmu, wszak skończył się 1,5 roku temu. Ale od pierwszej lekcji ekscytacja wróciła. Wieczorami przez słuchawki, żeby nie obudzić najmłodszego oglądała lekcja po lekcji. Na prawdę ogrom wiedzy na temat szycia bielizny i stworzenia tego idealnie dopasowanego biustonosza dla siebie.

Na początek skupiłam się na dopasowaniu gotowej konstrukcji do swoich wymiarów. Oczywiście, że wymiary mam nietypowe. Biust wcale nie wpisuje się w wymiary standardowe, tu za dużo, tam za mało. Z każdego, nawet najlepiej dopasowanego biustonosza prędzej czy później wyciągam fiszbiny, bo uwierają mnie i pod pachą i w mostku.

Myślałam, że to był najtrudniejszy etap. Nie był. Najtrudniejszy był drugi….. wybranie materiałów i dodatków 😀 Ponieważ mam w domu całkiem sporo wszelkiego dobra na prawdę nie było łatwo. Przymierzałam, dobierałam, odrzucałam…. W końcu wybrałam najgorzej jak mogłam: na bazę biustonosza oraz dolną część miseczki delikatny jak mgiełka jersay wiskozowy, na górę koronka bawełniana, jako podszewka markizeta oraz cienka pianka gorseciarska na dół miseczki i ramę. Do tego zapięcie, ramiączka i guma obszywkowa w kolorze brudnego różu oraz reszta dodatków. I poszło!

Już wiem, że kolejny mój biustonosz będzie …. z lnu. A potem zabieram się za tyci tyci rozmiar dla córki ❤️

Szycie biustonosza (i w ogóle bielizny) wcale nie jest trudne. No raczej trzeba mieć trochę wiedzy krawieckiej, trochę doświadczenia i wprawy. Ale jak już nieco szycia ma się za sobą bielizna jest na prawdę do ogarnięcia! Zachęcam.

0 komentarzy dotyczących “Biustonosz uszyć – radość wielka!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: