Handmade

Jak i po co nosić maseczki ochronne?

Jeśli chcesz zamówić u mnie maseczki dla Siebie i swoich bliskich pisz wiadomość przez fb : https://www.facebook.com/PracowniaPituPitu/ lub dzwoń (502 538 132) lub szukaj mnie na FB. Albo po prostu przeczytaj o moich maskach MASECZKI OCHRONNE WIELORAZOWE SZYTE PRZEZ PRACOWNIĘ PITUPITU.

1. Po co nosić maseczki?

Jak zapewne wiecie – maseczki to obecnie towar pierwszej potrzeby. W zasadzie te jednorazowe kupić nie łatwo, a jeśli już są – ceny wcale nie zachęcają do zakupu. Długo nie było w Polsce zaleceń aby w maseczkach chodzić – wyłącznie osoby u których koronawirusa stwierdzono powinny je mieć. Ale w końcu pojawił się taki obowiązek i cóż – chodzimy.

Hm. Tylko po co? Wszak te osoby chore raczej do sklepu na zakupy nie chodzą…. nie rozsiewają dalej. No to kto rozsiewa??? Ano: pan rozsiewa, pani rozsiewa, wszyscy rozsiewamy. I nawet o tym nie wiemy….

Według specjalistów zarażamy zwłaszcza wtedy gdy przechodzimy chorobę bezobjawowo, lub za nim wystąpią u nas objawy choroby, które skłonią nas do zgłoszenia się do szpitala. Kiedy wchodzisz do sklepu (biura, przychodni, kościoła, itp) i kichniesz – wraz z drobinkami wydzielin rozsiewasz potencjalnego wirusa dookoła na kilka metrów.
Właśnie dlatego dla naszego wspólnego dobra najlepiej by było gdyby każdy kto przebywa poza domem w zamkniętych pomieszczeniach (np. sklep, apteka, przychodnia, miejsce pracy itp) miał założoną maseczkę. pamiętajcie „MOJA MASKA CHRONI CIEBIE, TWOJA MASKA CHRONI MNIE„. Wtedy znacznie ograniczanie rozprzestrzenianie się wirusa (zasięg twojego kichnięcia lub kaszlu jest niewielki).

Z mojego doświadczenia powiem wam, że:

  • jeśli nosisz maseczkę (wszystko jedno jaką) nie dotykasz twarzy brudnymi rękami!!!! A więc ewentualne zarazki jakie masz na rękach (a masz, nawet jeśli chodzisz w rękawiczkach) nie trafią prosto do twojego podrapanego nosa, potartych ust…. Gdy wychodzę w maseczce w czasie półgodzinnych zakupów łapię się kilkakrotnie na chęci podrapania, potarcia lub dotknięcia odruchowego okolic twarzy.
  • Gdy jesteś na zakupach i wyjmiesz telefon bo zadzwonił albo chcesz zadzwonić – telefon nie dotyka twojego policzka a maseczki. W sieci jest mnóstwo filmików pokazujących jak szybko z brudnych rąk przenosimy zarazki na twarz!!!

CZY NOSZENIE JAKIEJKOLWIEK MASKI UCHRONI CIĘ PRZED KORONAWIRUSEM?

Hm. Przeczytawszy ogrom przeróżnych artykułów, wypowiedzi specjalistów i „specjalistów” sądzę, że tego nie wie chyba nikt.

Istnieją profesjonalne maski wyposażone w wymienne filtry, które stanowią dość dobrą ochronę przed maleńkimi cząsteczkami wirusów (półmaski filtrujące norma EN-149:2001+A1:2009 z odpowiednią klasą filtra). Nie używam, nie znam się – pozostawiam temat Wam do rozgryzienia.

Co do zasłonięcia twarzy mamy oprócz nich:

  • maski chirurgiczne jednorazowe (to chyba najpopularniejsze obecnie rozwiązanie). Koszt – kilka złotych (???). Niestety taka maska nie uchroni CIę przed wirusem (i to chyba żadnym). Po pierwsze nie taki jest cel stosowania masek (ma uchronić operowanego pacjenta przed ewentualną chorobą chirurga raczej, nie na odwrót, :D). Maski te zbyt słabo przylegają do twarzy oraz nie mają właściwości filtrujących na tyle dobrych aby zatrzymać maleńkie wirusy. Taka maska przed epidemią kosztowała kilkadziesiąt groszy, obecnie kilka złotych. NIe wolno jej używać wielokrotnie, prać ani prasować ani dezynfekować, po użyciu – MUSI BYĆ WYRZUCONA. Nie można także zbyt długo jej nosić, tak na prawdę to gdy zrobi się wilgotna (a to następuje już nawet po pół godzinie) trzeba ją zmienić na nową!!!! Nie wszystkie jednorazowe maski mają także odpowiednie certyfikaty, a w dobie ogromnego popytu na maseczki wiele firm szyje je z materiałów, z których szyć się wcale nie powinno. Oddychając przez takie maseczki wdychacie różne pyły i zanieczyszczenia oraz substancje chemiczne w nich zawarte. A przy okazji możecie nabawić się problemów skórnych (np. alergicznych).
  • maski wielorazowe szyte dwuwarstowe – cóż, prawdopodobnie nie są barierą dla wirusa podobnie jak punkt wyżej. Im lepiej dopasowane do twarzy tym lepsza ochrona, ale dwie warstwy bawełny przepuszczą z pewnością nie tylko wirusa.
  • maski wielorazowe szyte z miejscem na dodatkowy filtr – pewnie jest to lepsza opcja niż dwie powyższe, dobrze dopasowana maska + profesjonalny filtr, który jest w stanie zatrzymać maleńkie cząstki i byłoby niezbyt drogo i całkiem skutecznie.
  • inne osłony twarzy (szalik, bandamka, komin itp.) matko kochana no, nie róbcie tego. Ani nie chroni, nie da się tego bezpiecznie zdezynfekować ani nawet na dobrą sprawę zdjąć bezpiecznie żeby nie dotknąć całej okolicy!
  • jednorazowe maski złożone z chusteczek higienicznych lub kuchennych ręczników. Hm. Na prawdę nie wiem, co o nich sądzić.
  • więcej pomysłów nie mam 😀

Kilka opcji macie. Pamiętajcie jednak – żadna maska nie uchroni was tak dobrze jak PORZĄDNE MYCIE RĄK ORAZ DBANIE O HIGIENĘ SWOJĄ I SWOJEGO OTOCZENIA.

A jeśli już korzystacie z maski – dowiedzcie się jak z niej korzystać poprawnie. Źle używana maska – szkodzi.

2. NIECO WIĘCEJ O MASKACH WIELORAZOWYCH Z BAWEŁNY

Prawdopodobnie dwuwarstwowa maseczka bawełniana nie stanowi takiej ochrony dla Ciebie. Prawdopodobnie maseczka trzywarstwowa jest lepsza, ale wciąż maleńkie wiruski przelecą. No wszak małe są. W maseczkę trzywarstową można więc wsadzić filtr dodatkowy. A co może być filtrem? Mam kilka pomysłów (także z netu, więc nie do końca wiem czy im wierzyć….. – sami zdecydujcie):

  • filtr hepa
  • filtr do kawy (O ILE DACIE RADĘ PRZEZ NIEGO ODDYCHAĆ)
  • zwykły kuchenny papierowy ręcznik. Hm.
  • worek z odkurzacza 😀
  • flizelina (najlepiej medyczna) – ja używam trzywarstwowej, zgrzewanej ultrasonicznie, pikowanej o gramaturze 90g/mb
  • jakikolwiek kawałek materiału poliestrowego, który ma podobno przyciągać wirusy do siebie. Hm.
  • wkładka higieniczna….. 😀

Prawdopodobnie taka maseczka będzie jeszcze lepszą ochroną, ale chyba nikt nie da Ci gwarancji, że nie zarazisz się wirusem.

Na prawdę nie umiem wam powiedzieć , czy cokolwiek zabezpieczy was przed chorobą…. Ale może warto próbować, a na pewno polecam szukać wiarygodnych badań i źródeł.

Pamiętajcie jednak, że w takiej wielorazowej maseczce musicie oddychać!!!! Dwie lub trzy warstwy bawełny to już dużo, a do tego filtr…. Weźcie także to pod uwagę. Szczególnie gdy macie jakieś choroby ze strony np. układu oddechowego (np. astma) lub kardiologicznego. Na prawdę w każdej masce oddycha się trudniej (możesz dopytać swojego lekarza, czy jest dla Ciebie wskazana).

3. DEZYNFEKCJA MASECZKI bawełnianeJ

Po pierwsze i najważniejsze: noszenie maski nie zwalnia cię z obowiązku na prawdę dokładnego mycia rąk oraz dbania o higienę swoją i swojego otoczenia a także z obowiązku UNIKANIA PRZEBYWANIA W MIEJSCACH PUBLICZNYCH. Maseczkę zakładasz wtedy, gdy wyjść musisz a nie po to, żeby poplotkować z sąsiadką.

Już przed pierwszym założeniem (a nawet przymierzeniem) pamiętajcie , że trzeba ją zdezynfekować. W końcu ktoś ją szył, ktoś mógł dotykać materiału, maseczka mogła gdzieś leżeć…..
Potem dezynfekujecie ją w ten sam sposób po każdym użyciu.
Czyli jak?


1. Maseczkę można uprać z detergentem w temperaturze nie mniejszej niż 60 stopni. Potem uprasować i gotowa. UWAGA!! nie prasujemy gumki ani brzegu gdzie wszyty jest drucik!!!! (o ile jest wszyty)

2. Solidnie wygotować w garnku (ja bym czasu nie żałowała) – są tacy którzy radzą 30min gotować i ja gotuję swoje.


3. Wstawić na pół godziny do piekarnika w temperaturze 70 stopni (to akurat typ znajomego lekarza)..

NIE WOLNO DEZYNFEKOWAĆ ANI PRAĆ MASECZEK JEDNORAZOWYCH Z FLIZELINY!!!!

Kilka uwag do samego dezynfekowania:

W czasie gotowania najbardziej niszczą się gumki, one nie są odporne na wysokie temperatury. To jest powód, dla którego uważam, że lepsze są troczki.

Mocno wzorzyste materiały mogą w takich wysokich temperaturach „puścić farbę” . Nie mam na to wpływu niestety.

Im ciemniejszy kolor maseczki tym szybciej widać na nim zużycie materiału po wielokrotnym praniu lub gotowaniu. Mniej niszczy się materiał pieczony w piekarniku.

4. JAK NOSIĆ MASECZKĘ WIELORAZOWĄ?


Żeby noszenie maseczki miało sens, przede wszystkim trzeba ją dobrze założyć.

Najpierw dokładnie umyj ręce!!!!

Przy zakładaniu nie dotykamy absolutnie materiału maseczki a jedynie gumek lub troczków. I to jest ważne.

Pamiętaj – maseczka ma jak najlepiej otulać twarz. Ważne żeby przy brodzie lub przy policzkach nie robiły się „dziury”, taka maseczka jest źle dopasowana i niezbyt skuteczna. Moje maseczki dopasujesz marszcząc boki – troczki lub gumki są w tunelu, nie są wszyte na stałe.

Potem sobie spokojnie jakby nigdy nic chodzimy i cieszymy naszą piękną maseczką, ba może nawet wzbudzamy zazdrość u innych nie posiadających takowych. (Pamiętajcie, aby cały czas nie dotykać maseczki!! NIe można jej odchylać, żeby polizać palec, napić się wody, lub zapalić papierosa, albo po prostu pooddychać. Jeśli potrzebujesz „dostać się do ust” lub twarzy pod maseczką – zdejmij maseczkę a potem załóż świeżą. Na rękach możesz mieć zarazki, które przeniesiesz w ten sposób na maseczkę, a w wilgotnym i ciepłym środowisku rozmnoży się wszystko)


Ale. Różne źródła mówią, że nie wolno zbyt długo chodzić w jednej maseczce (to dotyczy także tych jednorazowych!!). I tu spotkałam sporo rozbieżności: jedni podają że tak 30 minut inni że do 2 godzin. Czyli zakładasz przed wyjściem a zdejmujesz tuż po powrocie (a jeśli musisz tam zostać dłużej – zmieniasz na kolejną, czystą maseczkę po max 1-2 godz). W sumie to polecam chodzić w maseczce najkrócej jak się da. I znowu przypominam – jeśli z jakiegoś powodu musisz maseczkę zdjąć (na przykład chcesz się napić) – nie wolno ponownie założyć tej samej maseczki dopóki nie zostanie zdezynfekowana.

W necie eksperci piszą także, że jeśli maseczka robi się wilgotna od naszego oddechu – to także jest czas na jej zdjęcie lub zmianę!!!! Moja maseczka trzywarstwowa z filtrem z flizeliny robi się wilgotna po ok. 30 minut przebywania w sklepie. Wilgoć i ciepło to idealne warunki do rozwoju różnych paskudztw….

Gdy już mamy dość lansowania się ze swoją boską maską – zdejmujemy. Także trzeba zachować ostrożność. Ponownie – nie dotykamy materiału, a jedynie gumki lub troczków. A po zdjęciu natychmiast dezynfekujemy. Chyba, że nie macie od razu takiej możliwości, wówczas chowacie w szczelnie zamknięte miejsce (np. słoik lub szczelnie zamykane pudełko). Potem pudełko lub słoik ….. dezynfekujecie. A co.

Zatem. Jeśli dużo przebywasz w pomieszczeniach zamkniętych – musisz takich maseczek mieć kilka. Minimum 3. A może i więcej jeśli na przykład pracujesz 8 godzin w niezbyt odludnym miejscu.

5. Czy zakładać maskę dzieciom??

Małym dzieciom przynajmniej do lat 2 nie wolno w żaden sposób zasłaniać twarzy. NIe pamiętam już dobrze dlaczego (nie wykształcony układ oddechowy, zbyt wąskie drogi oddechowe?? ) ale jako matka trójki dzieci coś o tym wiem.

Generalnie dzieciom do lat 4 zakładać maski nie trzeba i nie zakładajcie. Dziecko nie będzie potrafiło wyjaśnić, że mu ciężko oddychać, że słabo się czuje, może dojść do niedotlenienia. To jest niebezpieczne i to pewnie bardziej niż wirus.

Jeśli chcesz zakładać maskę starszym dzieciom (tak do 10-12 lat) najlepiej będzie jeśli poradzisz się lekarza pediatry. Być może dziecko ma jakieś choroby (np. astma) i nie powinno zupełnie ich nosić. Dzieci nie zostawiaj nigdy w masce bez opieki!! Zawsze miej na oku i sprawdzaj co chwilę czy wszystko ok. Troczki lub gumki w maseczkach mogą być niebezpieczne może dojść do uduszenia).

PAMIĘTAJ W MASCE ODDYCHA SIĘ CIĘŻEJ!! SZYBCIEJ SIĘ MĘCZYSZ, MNIEJSZA ILOŚĆ TLENU DOSTAJE SIĘ DO TWOJEGO ORGANIZMU. JEŚLI MASZ JAKIEKOLWIEK WĄTPLIWOŚCI CO DO NOSZENIA MASKI LUB SWOJEGO SAMOPOCZUCIA W NICH – PYTAJ LEKARZA!!!

NA koniec przypomnę – nie jestem medykiem, ekspertem, pracownikiem sanepidu ani żadnym innym wiarygodnym źródłem. To co napisałam to wynik szukania, pytania, czytania różnych źródeł, rozmów z lekarzami. Ale nie gwarantuję, że wszystko jest jedyne i słuszne. Sam zdecyduj. A może masz wiedzę, którą chcesz się tu podzielić? Napisz!!
Czytajcie, poszukujcie dalej sami, pytajcie, znajdźcie wytyczne i sami wypracujcie bezpieczną drogę dla siebie!!

#maseczki #maseczkipłock #maseczkibawełniane #płock #maski# maskiochronne #maseczkinatwarz #pitupitu #maseczkiwielorazowe

0 komentarzy dotyczących “Jak i po co nosić maseczki ochronne?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: